﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Od posiedzenia „na beczkach” do Miasteczka Uniwersyteckiego"> 
<author_1="Alina Rybicka">
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-10-23"> 
<month="10"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Jeszcze nocą i dniem brzmiał kanonadą front na Wiśle; jeszcze we wszystkich jako tako wolnych budynkach kwaterowały przyfrontowe szpitale, kiedy rozeszła się wieść o uchwale PKWN z dnia 23 października 1944 r. powołującej w Lublinie Uniwersytet imienia Marii Curie-Skłodowskiej. W sali Staszica odbyło się pierwsze posiedzenie senatu akademickiego — to słynne już dzisiaj posiedzenie „na beczkach”. Dlaczego „na beczkach”? Po prostu dlatego, że cała świeżo przekazana Uniwersytetowi sala zawalona była beczkami z cementem, których profesorowie użyli zamiast krzeseł i stołu prezydialnego. „Cieszymy się — wspomina prof. Grzycki — że prof. Stelmasiak wygrał bitwę o kilka pomieszczeń w piwnicy i suterenach gimnazjum im. Staszica i już rozpoczyna zajęcia dla studentów medycyny, że otrzymaliśmy kilka mikroskopów i pełną parą ruszają wykłady i ćwiczenia, że prof. Hirszfeld ma już probówki i najważniejsze szkło, a prof. Strawiński odkrył cenne źródło przy ulicy Królewskiej, gdzie można zakupić stoły, szafy, biurka i krzesła.” Od pierwszych chwil narodzin najtroskliwszą opieką otaczała Partia rówieśniczkę Ludowej Polski — młodziutką uczelnię, która miała kształcić kadry przyszłych naukowców, lekarzy, inżynierów. „...Troski i radości nasze były również troskami i radościami naszych opiekunów i doradców, a przede wszystkim Bolesława Bieruta, który bywał u nas wtedy często, gdy tylko zajęcia pozwalały Mu na to...” Zaczęły się pierwsze wykłady. Było więc szczupłe grono profesorów - entuzjastów, 980 niezwykłych studentów i studentek oraz jakieś mocno prymitywne pomieszczenia, ale przecież... aby Uniwersytet mógł normalnie funkcjonować potrzebne są podręczniki, biblioteki, pomoce naukowe, zbiory okazów i preparatów. „...Bardzo duże znaczenie - opowiada mgr Józefa Daszkiewicz, asystentka Zakładu Zoologii Systematycznej — miał dar od instytucji naukowych Moskwy i Kijowa. Dar Uniwersytetu im. Łomonosowa z Moskwy obejmował 400 podręczników naukowych z różnych dziedzin nauk przyrodniczych i lekarskich oraz cenne preparaty anatomiczne i zoologiczne. Instytut Lekarski w Kijowie złożył dar w postaci 10 mikroskopów

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
